o 6 42 pociąg do Wrocławia
przyjazd, ogarnięcię się, ściśk tłumu zapisującego się na casting.
mój numer? 542...
ale niestety... nie poszłam na niego xD
z moim Tygryskiem i Aną stwierdziliśmy, że idziemy na Grunwald i mamy wszystko w dupie ;D
było meeeeega! ;D
z Aną kupiłysmy sobie takie same bluzeczki, i ja całkiem przypadkowo, powatrzam.. PRZYPADKOWO wyniosłam okulary przeciwsłoneczne, w których woził się mój meen ;*
ps. i tak mi je oddasz !;p
jeszcze szybki skok do Galerii Dominikańskiej i na pociąg ;p
i to sie nazywa udana niedziela ;)
Dla kogoś jesteś wszystkim!` ;**