ciekawe zdjecia inny swiat ; )

Wypromuj się tutaj

SENORITA PAPILLON 

2010/02/18   

 

« następne   poprzednie »

Wiem, że po tak długiej absencji powinnam zaserwować Wam ekstrawagancką sesję na miarę Antona Corbijna, ale najprościej w świecie nie mogłam powstrzymać się przed zamieszczeniem tego właśnie zdjęcia, które pstryknęłam na krótko przed pisaniem notki na pb kamerą internetową. Dokładnie tak Reksio zasypia mi na kolanach, kiedy ja mam ochotę na chwilę relaksu w postaci siedzenia nad Photoshopem bądź na babskim forum. Moment, w którym on składa mi pychol na kolanach tak mnie rozkłada, że potem ciężko mnie złożyć ;); Jego pochrapywanie i ciamkanie zmusza mnie zawsze do odruchowego chichotu, który często kończy się spojrzeniem psiaka w moją stronę z miną a la: "No i czego brechtasz? Wyspać byś się dała, jędzo..." ;). Anyway, jak widzicie z czasem u mnie ciężko, jeśli o photobloga chodzi. Psia miłość tak mnie pochłonęła, że teraz ciężko mnie z tej cudownej otchłani wyciągnąć- pffff, jakbym w ogle chciała... :).
Nieskromnie przyznam, że jesteśmy z B. konsekwentni w procesie wychowawczym i teraz mogę śmiało przyznać, iż przynosi to rezultaty. Czasem większe, czasem mniejsze, ale przynosi ;). Jedyne co mnie ostatnimi czasy mierziło, to notoryczne dokarmianie Małego przez naszą współlokatorkę- na szczęście została szybko spacyfikowana ;. Notabene- nigdy, przenigdy nie dokarmiajcie psa, kiedy ma takie widzimisię; Przez niekonsekwentne postępowanie i rozwydrzanie szczekota można doczekać się w niedalekiej przyszłości koegzystencji z potworem. Uważajcie, nie dajcie sobie wleźć na głowę.
Miałam ostatnio z ciapkiem problem natury czysto... psiej, a mianowicie- ciągnięcie na smyczy. Wy z pewnością też spotkaliście się z tego typu komplikacjami. Dzisiaj jednak Mały dostał od nas obrożę uzdową typu Halti (bądź błogosławiony, doktorze Mugford) i przyznaję z opadniętą szczęką, że to wynalazek na miarę XXI wieku, który raz na zawsze i to już na PIERWSZYM spacerze, wyeliminował całkowicie u naszego Reksia manierę ciągnięcia. Rzecz wygląda tak, jak na tym obrazku http://www.petfoods2you.co.uk/userimages/Halti_Headcollar.jpg i mimo tego, że pozornie wygląda na coś kosmicznie brutalnego (wręcz jak kaganiec), to jest to bardzo delikatna obroża, która za każdym razem, gdy pies zaczyna ciągnąć, dekoncentruje go poprzez łagodne przekręcanie łebka (stąd zapięcie na smycz z przodu tuż pod pyszczkiem, a nie z tyłu na karku). Reksio czuł się nieco skonfundowany, gdy po raz pierwszy mu to założyłam, ale drogą przekupstwa w postaci wciskania mu smakołyków za każde poprawne poruszanie się z halterkiem, przyniosło wyczekiwane rezultaty :). Haha, muszę przyznać, że jego zachowanie było przezabawne, gdy próbował za wszelką cenę ściągnąć to coś ze sznupy; Przewracał się do gry kołami i obejmując łapami pyszczek, szarpał za paski. Generalnie przyzwyczajanie psa do halterka jest, owszem, podobne do przyzwyczajania do kagańca, ale efekty są piorunujące, a spacery zaczynają być po prostu wielce relaksujące i spokojne. Polecam tę obrożę wszystkim, którzy mają dosyć szarpania na smyczy w parku. Powiem Wam jeszcze, że to też skutecznie odstrasza mojego psa od wyżerania jakichś resztek jedzenia z chodnika- gdy tylko lekko pociągnę za smycz, halter odciąga pyszczek i tym samym Reksiowi odechciewa się konsumpcji tychże odpadów ;). Po prostu rewelacja.

Przygotowałam mały tekst o psiakach, który napisałam na podstawie własnych doświadczeń; Naskrobałam o swoich błędach, które popełniłam z poprzednimi psami, a które naprawiam właśnie teraz- mogą tym samym pomóc Wam ze swoimi pupilami :). Jeśli chcecie przeczytać, służę.

Pozdrawiam :)

zapraszamy! :D

Wypromuj się tutaj

12 komentarzy
Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika youngwind.
shinyxstar  - 22/02/2010 19:51:41
jaki słooodziak ;) zapraszam do mnie ;)
cecora20  - 20/02/2010 10:01:53
czytam chętnie bardzo,mimo że już nie mam psa. Pozdrawiam serdecznie:)
mendziorka  - 19/02/2010 22:22:11
jak on już duży!:>
powinnaś pisać częściej;]
photoladybug  - 19/02/2010 22:03:59
No już się doczekać nie mogę.... póki co wybrałam już dla niego imię :) Dziękuję i również pozdrawiam.
photoladybug  - 19/02/2010 18:52:33
Oczywiście... tylko czekam jeszcze na niego...póki co jest zbyt malutki by odłączyć go od swojej mamusi ;)
photoladybug  - 19/02/2010 18:21:32
kundelek :)
Photoblog.PRO fuckart  - 19/02/2010 17:27:20
jak on usnął w takiej pozycji to ja nie wiem :D wygimnastykowana psina
rose  - 19/02/2010 16:07:15
Przepraszam;) Mimo to, że i ja mam już parę lat na karku zawsze pamiętam o szacunku do innych ludzi;) To powiedzmy sobie, że wypiłyśmy "Bruderschafta"( albo tequile, bo wolę) i jesteśmy na "ty". Jestem Gosia;) Fajnie, że Cie zmobilizowałam. Ja jestem w trakcie pisania małej noweli, mam nadzieje, że wena nie będzie mnie opuszczać.
rose  - 19/02/2010 15:32:22
Tak wiem coś o braku weny;) Jak widzi pani też lubię coś naskrobać( może sobie pani przeglądnąć w wolnej chwili i zaopiniować). Zajmuję się tym nie tylko wirtualnie;) Niech mi pani wierzy jest mnóstwo ludzi, którzy uwielbiają czytać Pani teksty;) W tym ja;) Niech tak wena wróci!
rose  - 19/02/2010 15:09:43
Bardzo lubię Pani teksty. Są odpowiednio ironiczne i dowcipne. Fajne jest to, że do wszystkiego podchodzi Pani z dystansem, ale powiem Pani szczerze, że bardzo brakuje mi tych opowieści, które pisała Pani wcześniej. Często siadłam wieczorem z kubkiem herbaty i jakimiś dobrymi, czekoladowymi ciastkami, żeby sprawdzić, czy czasem panna "youngwind" nie dodała nowego tekstu i zawsze wszystkie mnie ciekawiły! Teraz czegoś mi brakuje;) Nie wiem czego, ale czegoś;)
photoladybug  - 19/02/2010 14:14:16
oj nie dziwie się, że widok takiego śpiącego słodziaka rozkłada :D Chętnie bym poczytała, gdyż niedługo będę mieć pieska :)
becomethedevil  - 19/02/2010 12:37:35
Słodziak ;)

Najnowsze wpisy

Wpis youngwind

 

Rockin' Around The ChristmasTree

 

Wpis youngwind

 

Wpis youngwind

 

60s

 

Wpis youngwind

 

Wpis youngwind

 

Poniedziałek

 

Wszystkie wpisy