i could put my arms around every boy i see
but they'd only remind me of you
`cause nothing compares
nothing compares to you
nie wiedziałam, ze miłość tak sie rozwija.
myślałam, ze pierwsza burza ma szybki koniec.
po czym przechodzi w wieczny deszcz euforii.
ale nie. bo burza nie ma sensu i nie istnieje.
więc i nie ma z niej deszczu wiary.
bo burza jest chwilowa i milknie wiekiem.
a potem uderza piorunem w samo serce.
że po roku i niecałym miesiącu.
wreszcie wiem jak smakuje umierac z tęsknoty.
czekać na każde muśnięcie dłoni.
na spokojne ciepło włosów na skórze.
patrzenie razem za światłem księżyca.
rozgrzewanie statycznego powietrza oddechem.
o, teraz wiem.
jak wygląda taka milość.
robię się monotematyczna.
jak zawsze, gdy zachodza zmiany.
ale tym razem, piszę o szczęśliwej miłość.
zdjęcie: dead mans bones