w życiu bym nie pomyślała, że zmrok to tylko zawieszony bezczas gdzieś między lapis-lazuli, ultramaryną,
a błękitem królewskim, że ważę zero kilogramów w sferze doznań przejściowych,
w samym epicentrum międzygalaktycznego kuriozum,
i zapomniałam już co to jest kontinuum czasoprzestrzenne,
nagie dłonie łapią śnieg zawieszony w nieupływającym czasie połowicznego rozpadu,
którym jestem.
07/02/2012 19:31:35
06/12/2011 19:58:59
11/11/2011 18:37:27
09/10/2011 20:06:13
17/08/2011 20:24:55
31/07/2011 22:40:14
23/07/2011 23:47:57
01/07/2011 20:53:44
Wszystkie wpisyjesuislevent
bezzwrotna
williamaxlrose
sixties
zakazana
szerelmes
absentia
littleredmi
Wszyscy znajomi