Byłam dzisiaj kilka godzin u rokiego. Puściłam go na placu na trochę, coś koło godziny, bo by koń zwariował, porobiłam parę fotek.
Kopytko miejmy nadzieję że się wyleczy, czekam na biotynę, zabandażowałam mu mocniej nóżkę, w sensie solidniej żeby mógł spokojnie podreptać jak jutro pójdzie na padok. Miejmy nadzieję że nie beknę za to.
Jak nie patrzeć, konio stoi . Ech . Nie mam jakoś weny żeby więcej pisac, najważniejsze ze mu humor dopisuje, ze ma apetyt itp. :)
I że jeszcze może na mnie patrzeć jak mu łażę koło tej nogi ;) Będzie dobrze :)
30/12/2009 21:08:58
30/12/2009 13:27:16
29/12/2009 23:31:36
27/12/2009 22:51:47
27/12/2009 20:13:02
26/12/2009 16:22:31
25/12/2009 19:46:18
20/12/2009 15:05:48
Wszystkie wpisyquietworld
tajnaa
liferide
szade
rost
kalaarepa
konbysieusmial
pnhequus
Wszyscy znajomi