notkę dodam później, teraz padam na pysk, a poprzednia była niejasna bo pb mi zacinał i wyrywał po pół zdania.
Dzisiaj to nadrobię, a na razie idę sobie gdzieś spać. Ech. 4 godziny snu to stanowczo za mało i potem bełkotanie w aptece półgodziny ile jakich bandaży trzeba ;) 
No więc tak - Misia wczoraj czyściła Rokiemu kopyta, bo ją o to poprosiłam. No imówiła że Roki w pewnej chwili zabrał nogę, jak w końcu dał i wygrzebała trochę ziemi, to poleciała krew.
Po prostu przy tej grudzie na zewnatrz, musiał gdzies stanąć na ostrym kawałku zamrzniętej ziemi, wbił sobie to w kopyto i po strzałce. Dokładniej to przy grocie strzałki z boku ma wyrwę głęboką na centymetr, długości 2-3 cm. Ale ładnie mu to dzisiaj obczyściłam, obandażowałaam, zrobiłam opatrunek z podkladką żeby tego nie zabrudził.
A poszłam z Rokim na trawkę, trochę sobie podjadł, no i jutro chyba też muszę rano podjechać.
A kochany Okser jutro wyśle mi biotynę. Pan Sławek sam zaoferował że mi wyślą :) Są kochani :)
30/12/2009 21:08:58
30/12/2009 13:27:16
29/12/2009 23:31:36
27/12/2009 22:51:47
27/12/2009 20:13:02
26/12/2009 16:22:31
25/12/2009 19:46:18
20/12/2009 15:05:48
Wszystkie wpisyliferide
tajnaa
quietworld
szade
rost
kalaarepa
konbysieusmial
pnhequus
Wszyscy znajomi