To już ostatni odcinek.
Dziesięć sezonów oglądniętych.
Dlaczego?
Jeszcze niedawno byłam gdzieś na początku i się cieszyłam, że tyle przede mną.
Zapaliłam świeczkę, zrobiłam sobie herbatę, czas na ostatni.
Będzie dużo łez...
Choć nie ukrywam, że śmiechu pewnie też.
Już na przedostatnich ryczałam, nawet na samej piosence.
Niesamowicie bawili, wzruszali i stali się jakąś częścią mojego życia.
Pół roku.
A teraz koniec. I nic dalej.
Nigdy tak jeszcze nie miałam.
Nie chcęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęę !!!
Na zdjęciu brakuje mojego idola ;)
Co ja zrobię bez Chandlera?!
OK ... czas na ostatni odcinek.
20/11/2011 23:38:52
15/10/2011 18:04:56
09/09/2011 1:58:28
24/07/2011 18:54:20
20/05/2011 18:35:06
15/05/2011 15:22:02
28/04/2011 9:43:46
22/04/2011 23:08:54
Wszystkie wpisy