Łosiołek

Dzisiaj był kowal więc Pamir poszedł w towarzystwie Bejka i Patrycji, Weroniki i Helutka oraz Wiktorii i Kalety na krótki spacer i popas za wał. Nad Wartą było przepięknie w tak słoneczny dzień tylko strasznie zimno. Łudziłam się, że zima jednak do nas w tym roku nie dotrze
Tak zmarzły mi ręce i nogi, że miałam ochotę wyć. Cóż, takie temperatury nie są dla ludzi bez prawa jazdy lub autobusu pod samą stajnię, ale jeszcze trochę. Do wiosny jakoś musimy dać radę.
Z Pamira jestem bardzo zadowolona, bo szedł już odważnie, bez nerwów. Zrobił się bardziej uważny i zaczyna bardziej zważać na to co mam do powiedzenia
Wracając z popasu lub idąc koło trawy nie trzeba się już z nim szarpać jak wcześniej. Jest o wiele lepiej 
Noga w dalszym ciągu się babrze
A już wyglądało na to, że zaczyna się goić na dobre. Może jednak powinna być szyta wcześniej... Ale weterynarzem nie jestem, może się mylę. Zobaczymy jak będzie dalej.
13 godz. temu
21/02/2012 7:36:34
19/02/2012 11:12:54
18/02/2012 10:14:51
17/02/2012 11:41:03
16/02/2012 19:35:56
16/02/2012 12:46:04
15/02/2012 10:21:19
Wszystkie wpisykilerowa
myworldpouredchocolate
pilla
carmenowa
mojsiwy
zooterapia
heliovivibrante
fiisz
Wszyscy znajomi