Zapraszam!

Wypromuj się tutaj

So maybe... 

2011/12/18   

Porzucone myśli.

« następne   poprzednie »
Porzucone myśli.

Kiedy nastał kontflikt? Kiedy ten blask zanikł? Co przegapiłam? Czy sama na to pozwoliłam?

Brak stanowczości sprawił, że teraz nie mam wiary w nic. Nie mogę spać, przypominam sobie ostatnie kilka lat i zaczynam się rzucać ze złości w łóżku jak opętana. Chciałabym już uniknąć tego, przestać tonąć, ale... Nie potrafię. Potrzebuję zebrać w sobie energię, moc i resztkę godności i uciec.  Chociaż nie ucieknę od razu. To będzie powolne uciekanie. Otrząsanie się... Kilka wieczności może to nawet zająć. Sama sobie zniszczyłam kawał życia. A ta świadomość boli najbardziej.


"Gdy zapraszamy Przyzwyczajenie, Miłość wychodzi."  - Quoist Michel

while I breath, I hope

Wypromuj się tutaj

Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

Porzucone myśli.

18/12/2011 11:06:57

Dream of you again.

14/06/2011 14:23:07

Our day!

01/06/2011 10:32:42

Gniew.

24/05/2011 12:23:08

Jak dawniej.

16/05/2011 13:02:36

Behind your back.

10/12/2010 11:04:50

Yesterday.

12/11/2010 10:26:19

It's a time for the truth.

12/10/2010 19:03:45

Wszystkie wpisy