Załóż swojego fotobloga! zarejestruj się|dyskutuj na forum|

I am The Truth. Postmodern.

2010/02/04    

Kulturalna M przemówiła...

« następne | poprzednie »
Kulturalna M przemówiła...
wyślij znajomym

      Rzygam już francuskimi nazwiskami krytyków studiów kulturowych. Matthew Arnold, ten od kultury i anarchii, jest z nich wszystkich chyba najmniej francuski. I może jeszcze Raymond Williams, ojciec studiów kulturowych. Ale już następca Arnolda, F. R. Leavis jest aż za bardzo francuski. A i Richardowi Hoggartowi nie można francuskości odmówić. Dalej rzucam okiem na Louisa Althussera, dla którego ideologia była reprezentacją zmyślonych relacji między jednostką a jej rzeczywistymi warunkami życia. Francuz jak nic. Następny w kolejce jest Claude Levi-Strauss, trochę jak muzyk. Nadal imię ma francuskie jak wszyscy diabli. Mity i opozycje binarne. Barthes na imię miał może i Roland, ale męczył tego deSausser'a, wymyślał drugi poziom sygnifikacji i reprodukcję ideologiczną. Dalej był Michel Foucault ze swoim dyskursem, który był środkiem, dzięki któremu instytucje narzucały swoją władzę poprzez proces definicji i wykluczenia. Władza, czy też siła była produktywna. Ten to już Francuz pełną gębą. Podobnie jak Jacques Lacan, który z braku laku chyba, wymyślił, że ciągle nam czegoś brakuje, dążymy do pełności ale musimy zadowalać się substytutem substytutu. Na koniec wyskoczył jeszcze z Real/Imaginary/Symbolic i trzema stadiami rozwoju. Fazą lustrzaną, grą fort-da i kompleksem Edypa, czyli podążaniem za pożądaniem. Hahaha! Następny mądry był Derrida, też Jacques zresztą, który wymyślił nowe słowo: differance. I stwierdził, że słowo ma znaczenie tylko dlatego, że jest inne niż inne słowo. A do tego jeszcze znaczenie jest ukryte. Jednocześnie obecne i nieobecne i może zostać złapane tylko dzięki kontekstowi lub dyskursowi. A potem nadszedł postmodernizm, czyli wszystko do góry nogami. Jeśli patrzeć na postmodernizm pozytywnie, to jest to koniec wszelkiej ideologii i ogólna modernizacja. A negatywnie jesteśmy garstką uhahanych robotów na usługach...czego? Postmodernizmu? Ogólnie jedna wielka rebelia nastała przeciwko strukturze społeczeństwa .Inaczej odnajdujemy się w czasie i przestrzeni. Jean-Francois Lyotard, kolejny Francuz, stwierdził, że postmodernizm to kryzys statusu wiedzy, spowodowany niedowierzaniem metanarracjom. Czyli tym ogólnym pojęciom, jak na przykład: nauka, czy religia. A Jean Baudrillard musiał coś brać, skoro wymyślił symulakrę i symulację. Identyczną kopię bez oryginału i hiperrzeczywistość. Jemu, proszę państwa, zawdzięczamy Matrixa. Na koniec został już mniej francuski Frederic Jameson. Można dostać oczopląsu. Można dać się zindoktrynować. Takiemu Baudrillardowi na przykład.

 

P.S. Z ćwiczeń z kultury 5

Let's hope for the same tomorrow ^^

Skomentuj ten wpis
2 komentarze
outremer - 05/02/2010 5:05:17
Mi sie chce rzygać od samego czytania tej notki :P
Oj biedny Michu ;*****
loffciam - 04/02/2010 13:32:58
loffciam rushoffa sciankem i kololoffy shaliczeq!!!11 bu$i bu$i!

Najnowsze wpisy

Kulturalna M przemówiła...

04/02/2010 13:31:04

Rozrywkowo mimo sesji.

25/01/2010 17:28:07

Wpis xmargotx

28/12/2009 16:37:53

Moi. Session d'hiver.

28/12/2009 10:16:32

Wpis xmargotx

26/12/2009 12:40:23

Wpis xmargotx

26/12/2009 12:30:17

Wpis xmargotx

17/10/2009 9:46:27

Wpis xmargotx

05/10/2009 14:06:17

Wszystkie wpisy