Matko Bosko kochano, jak tak dalej pójdzie, to całe ferie spędzę na badaniach, lekarzach itd. Może od razu wsadźcie mnie do szpitala?! A jak jutro nie zrobię zdjęć i czegoś nie narysuję, to po prostu oszaleję! Mam okropną potrzebę wyżycia się artystycznie. Mogłabym na te dwa tygodnie wyjechać na jakiś obóz muzyczno-taneczno-teatralno-rysunkowo-fotograficzny, przynajmniej nie miałabym tego pieprzonego nic-nie-roboczego doła z powodu braku realizacji swoich pasji.