cholera
jak ładnie powiedziane..obiecałam, że nie będę przeklinać ! adaś mi właśnie uświadomił, coś strasznego.. jej, stracę w czwartek partnera kościelnego. skończą się wspólne wizyty na coniedzielnej mszy..i plotkowanie podczas kazania, i świadomość, że ktoś na mnie czeka, nawet jak się spóźnię :( już się przyzwyczaiłam, a bierzmowanie wszystko zepsuje..nie będę musiała latać na 9.30...co tydzień spotykać się z półtorakiem i tłumaczyć, dlaczego się znów nienauczyłam.. głupota ..tak szybko ten czas minął.
tak jak to 5 miesięcy, które nam stuknie w środę. później pół roku, rok...zwolnij zegarze. denerwuje mnie to, że się nie mogę nacieszyć każdą chwilą osobno, powoli i tyle ile chce. bo za moment zaskoczy mnie kolejna i będę musiała zapomnieć o poprzedniej. najważniejsze momenty zostają w pamięci, a tak wiele wspaniałych ucieka..
zaraz zmiana szkoły, znów nowi znajomi, znów trzeba się przyzwyczajać.. nie dać sobie wejść na głowę życiu. pewnie, połowa ludzi zapomni o mnie bardzo szybko, kiedy tylko zniknę im z pola widzenia. na palcach mogę policzyć tych, którzy będą jeszcze długo, o kórych sama będę ubiegać. dlatego ta notka jest dla nich !
dziś sobie uporządkowałam przyszłość. są plany, są chęci. każdą drogą, byle by dojść do desek teatru. marzenie z dziecińswa. a marzenia przecież się spełniają! więc trzymajcie kciuki!
miejsce: 49
Głosuj. SMS o tresci MP197N na numer 72068