staroć :)
- Masz interes, powiadasz - odźwierny, jak się okazało, był człowiekiem dowcipnym, co zadziwiało u kogoś tej postury i aparycji. - To idź, powsinogo, do zamtuza i zrób z niego użytek. Wynocha.
Geralt odpiął od pasa sakiewkę i zważył ją w dłoni, trzymając za rzemyki.
- Nie przekupisz mnie - rzekł dumnie cerber.
- Nie zamierzam.
Odźwierny był za potężny, by mieć refleks pozwalający uchylić się lub zasłonić przed ciosem zwykłego człowieka. Pod ciosem wiedźmina nie zdołał nawet przymknąć oczu. Ciężka sakiewka z metalicznym trzaskiem wyrżnęła go w skroń.Runał na drzwi, chytając się oburącz ościeżnicy. (...) Oczy odźwiernego zmętniały i rozbiegły się w przekomicznym zezie, nogi złożyły się pod nim jak dwa scyzoryki. (...)
- Pieniądz - mruknął - otwiera wszelkie drzwi.
Sapkowski. A - Ostatnie zyczenie
25/11/2011 20:51:07
24/11/2011 10:48:07
22/11/2011 18:58:49
19/11/2011 21:15:06
16/11/2011 17:28:43
15/11/2011 20:33:01
10/11/2011 16:27:09
09/11/2011 13:49:54
Wszystkie wpisyfiaba
lula69
kicnja
infested
koralekolorukolorowego
deadalive
marczecha
rathead
Wszyscy znajomi