Gdy zobaczyłam twój status na facebook'u ' w związku ' coś we mnie pękło.
Nie chodzi nawet o to czy się gniewam. Nie gniewam się..
Ja tylko czuję się jak oszukane dziecko,któremu obiecali lizaka,a potem mu go pokazali i powiedzieli że nigdy go niedostanie .
Masz w sobie to cholerne 'coś', co rozpierdala mnie od środka.
Wiesz, że jestem jedną z tych, która nie lubi się narzucać. I jedną z tych, która uczucie woli dusić w sobie. Jedną z tych, która z tych uczuć cierpi po nocach, bo po prostu nie chciała być natrętna.
Może i jestem zepsutą małolatą, która czasami nienawidzi siebie samej. Może czasami denerwuję się i komplikuję swoje życie.
Ale jest coś we mnie wyjątkowego, oryginalnego to dusza i serce , które mnie kieruję do przodu i wiem ,że jak upadnę i coś mi nie wyjdzie, wstanę mimo wszystko podniosę głowę i krzyknę z uśmiechem na twarzy że jestem cholernie zajebista.
Może jestem jeszcze 'mała', ale potrafię bardzo kochać.