Photoblog.pl

Załóż konto

Witam na Wyspach Nonsensu. 

2018/07/16   

Mistrzostwa Świata 2018 - #7

« następne   poprzednie »
Mistrzostwa Świata 2018 - #7

Koniec. 

Wszystkie karty zostały już odkryte. 
W meczu o brązowy medal Belgowie pokonali Anglików 2:0. 
Spodziewałem się tego. 

Natomiast w meczu o złoto Francuzi ograli Chorwatów 4:2. 

Kibicowałem Chorwatom i w sumie sądziłem, że jednak dadzą radę jeszcze wykrzesać z siebie siły na zwycięstwo w finale. Jednak nie udało im się to. Niestety widać było, że w nogach mają te wszystkie dogrywki. 

Po raz kolejny dała o sobie znać teoria, że napastnik we własnym polu karnym to przepis na nieszczęście. Przekonali się tym Chorwaci, którzy pierwszą bramkę stracili po samobójczym trafieniu Mandżukicia. Śmiałem się wtedy, że pewnie ten chłopak od dziecka marzył by zdobyć gola w finale Mistrzostw Świata, ale nie doprecyzował swych marzeń i tym wyśnionym, wymarzonym marzeniem okazał się tak zwany swojak. 
W drugiej połowie chyba litość wezbrała i ludzkie odruchy odezwały się we francuskim bramkarzu Llorisie, który postanowił sprezentować gola wspomnianemu przed chwilą Chorwatowi. 
Co ciekawe mecz został przerwany na chwilę gdyż na boisku pojawili się, jak to mawiał jeden z moich trenerów, jacyś cywile. Realizator sprytnie w tym momencie zaczął pokazywać powtórki różnych akcji podramkowych, dzięki temu świat się nie dowiedział czy był to zwykły wybryk, bo ktoś wypił o jedno (jednego?) za dużo i mu zerwało śmigło, odezwała się ułańska fantazja czy była to jakaś akcja protestacyjna. Może to była słynna grupa Pussy Riot? 

Przy wręczaniu medali i pucharu świata moim zdaniem na dobre rozpadał się deszcz. No i tu trochę organizatorzy nie popisali się moim zdaniem. Bo parasol dla "cara" Putina znalazł się w mgnieniu oka, natomiast pani prezydent Chorwacji została w tym temacie dosłownie... olana. 
Pomijam fakt, że politycy powinni trzymać się jak najdalej od sportu. 

Był to najlepszy finał od lat. 
A Mistrzostwa? Muszę sobie to przetrawić i może pokuszę się jeszcze o kilka zdań takiego zbiorczego podsumowania. 

Co ciekawe z mojej tabelki wynika, że najlepszą drużyną turnieju okazali się Belgowie, a Anglików nie powinno być w pierwszej czwórce. Ale to właśnie urok tego typu turniejów, że czasami (nie ujmując nic Francuzom, bo zagrali naprawdę kawał porządnego futbolu) złoto zdobywa wcale nie ten najlepszy, ale ten, który na przestrzeni miesiąca najlepiej rozłoży siły. 

1. Belgia - 18 - 16:4

2. Francja - 18 - 14:6

3. Chorwacja - 14 - 14:9

4. Urugwaj - 12 - 7:3

5. Anglia - 10-13:8

6. Brazylia - 10 - 8:3

7. Szwecja - 9 - 6:4

8. Rosja -  8 - 11:7

9. Kolumbia - 7 - 6:3

10. Hiszpania - 6 - 7:6

11. Dania - 6 - 3:2

12. Meksyk - 6 - 3:6

13. Szwajcaria 5 - 5:4

14. Portugalia - 5 - 6:6

15. Senegal - 4 - 4:4

16. Iran - 4 - 2:2

17. Japonia - 4 - 6:7

18. Argentyna - 4 - 6:9

19. Korea Południowa - 3 - 3:3

20. Peru - 3 - 2:2

21. Nigeria - 3 - 3:4

22. Serbia - 3 - 2:4

     Niemcy - 3 - 2:4

24. Tunezja - 3 - 5:8 

25. Polska - 3 - 2:5

26. Arabia Saudyjska - 3 - 2:7

27. Maroko - 1 - 2:4

28. Australia - 1 - 2:5

      Islandia - 1 - 2:5

     Kostaryka - 1 - 2:5

31. Egipt - 0 - 2:6

 

32. Panama - 0 - 2:11

Królem strzelców został Anglik Harry Kane. Strzelił 6 bramek. Niby to niezły wynik, ale spodziewałem się jeednak, że trochę więcej tych trafień mieć będzie. Ale czasami tak to bywa, że coś się zatnie w napastniku i za cholerę piłka do bramki wpaść nie chce. 

W cieniu mistrzostw Świata odbył się wstęp do nowego sezony rodzimej Ekstraklasy. Legia przegrała u siebie z Agrką Gdynia 3:2. 
Mecz jak mecz, kopanina. Do myślenia (po raz kolejny) dała mi następująca kwestia. Jest wieczór, raczej chłodno, pada deszcz czyli warunki wręcz idealne do biegania, a paru zawodników Arki w okolicach 75-80 minuty zaczynały łapać skurcze. 
Opcje są dwie. 
Albo tak cudownie odegrana rola symulantów. 
Albo zamiast trenować panowie chodzą sobie na piwo. 
Obstaję raczej przy tej drugiej teorii, bo odkąd pamiętam przygotowanie fizyczne, kondycyjne do gry polskich piłkarzy to powód do kpin. 
A jest to jedyny element, który można poprawić o 100% w jakimś okresie czasu. No bo techniki jeśli żeś drewniak to raczej nie poprawisz, wiedzy taktycznej jeśli żeś kołek też raczej nie. A kondycję można zrobić w góra trzy miesiące. Ale to trzeba chcieć. A tu i nie tylko tu mamy doczynienia z wieloletnimi zaległościami na polu tak zwanego przygotowania fizucznego. 

No w tym tygodniu po przerwie letniej i Mistrzostwach Świata startuje ta nasza kochana Ekstraklasa. 
Ciekawe kiedy fotoblogowy kolega zaliczy debiut w tych rozgrywkach?  :-) 

1 komentarz
Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika wyspynonsensu.
padholder  - 21 godz. temu
ciekawe ;)

Najnowsze wpisy

Mistrzostwa Świata 2018 - #7

16/07/2018 4:31:28

Mistrzostwa Świata 2018 - #6

11/07/2018 23:17:05

9

08/07/2018 4:43:41

Mistrzostwa Świata 2018 - #5

08/07/2018 3:38:21

Mistrzostwa Świata 2018 - #4

04/07/2018 4:23:39

Mistrzostwa Świata 2018 - #3

29/06/2018 5:15:05

Mistrzostwa Świata 2018 - #2

25/06/2018 4:12:26

Mistrzostwa Świata 2018 - #1

19/06/2018 20:01:12

Wszystkie wpisy