Photoblog.pl

Załóż konto

Witam na Wyspach Nonsensu. 

2018/01/11   

podsumowanie 2017 cz. 1

« następne   poprzednie »
podsumowanie 2017 cz. 1

Na początku każdego roku staram się na podstawie tego co tu udostepniałem zrobić pewnego rodzaju rachunek sumienia, swoisty bilans winien-ma i te sprawy. 

STYCZEŃ

Gdy po sylwestrowych fajerwerkach przestało huczeć w głowie zrobiliśmy noworoczną próbę, a kilka dni później swoim graniem wspomogliśmy Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Zagraliśmy w mieście, którego nazwę pewnie każdy zna za sprawą piwa tam ważonego. ;-)
Nie lubię narzekać na warunki grania, ale naprawdę (jak zresztą w realacji z koncertu napisałem wówczas) sala gimnastyczna to dobre miejsce by pokopać piłkę lub porzucać nią do kosza, a nie żeby grać muzykę. 

Wycieczka do Warszawy, chociaż nie na granie była też w porządku, mimo tego, że strasznie nie lubię tam bywać. 
Łazienki, stadion Legii, muzeum i przeszło dwadzieścia kilometrów z buta. 

LUTY

Rymanów Zdrój mogę śmiało polecić tym, którzy lubią ciszę i spokój, a przy okazji lubią połazić po niewymagających kondycji wzniesieniach. 
A co nie mniej istotne nie jest tam drogo. 
Tak dygresja: Bo kilka lat temu wymysliłem sobie, że zdobędę Koronę Gór Polski, póki co z tych dwudziestu ośmiu szczytów wlazłem na najwyższy, czyli Rysy i najniższy - Łysicę. A korci mnie Lackowa czyli tak z grubsza środek tej stawki. Znajduje się trochę na południe od Rymanowa (Zdroju też). Trzeba tylko się dostać do Krynicy. No niech tylko się ciepło zrobi.
Nazywają ja także górą policyjną, bo wznosi się 997 metrów nad poziom morza. Kiedyś to bym pewnie na nią biegiem wleciał, jak swego czasu na Gubałówkę. :-D

Zagraliśmy koncert w Kielcach. 
Dwa tygodnie mnie choróbsko mordowało, najpierw tydzień gorączki przekraczającej 39 stopni, a potem osłabienie, kiedy to temperatura ciała oscylowała w okolicach stopni 35. Ale jakoś dałem radę, na zasadzie - co cię nie zabije, to cię wzmocni. Ciekawe jak długo. ;-)

MARZEC

W czasie poszukiwań wiosny znowu znaleziono jesień...

Kiedyś lokalnie organizowałem koncerty benefitowe dla miejscowego schroniska, w którym skoszarowane są głównie bezdomne psy, chociaż kiedyś widziałem tam... bociana. Od jakiegoś czasu jednak wolę zrobić zbiórkę wśród ludzi, z którymi robię muzykę i przyjaciół naszej kapeli, iść do sklepu, nakupować żarcia i podrzucić do schroniska. 
To raptem kilka osób, a zawieżliśmy ze 40 kilo szamy tym psiakom do schronu. 
W tym roku też od was kasę wysępię. ;-)

 

Jak zwykle na koniec w nagrodę (albo za karę :-D) odrobina muzyczki. 
Kultura Wieku Atomowego w kieleckim klubie Tunel --->> http://youtu.be/fGdnhmU6uq4


c. d. n...


2 komentarze
Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika wyspynonsensu.
padholder  - 12/01/2018 3:17:20
czekam na kolejne miesiące ;)
wyspynonsensu - 13/01/2018 2:22:16
Ja też. ;-)

Najnowsze wpisy

Mistrzem Polski jest Legia

21/05/2018 1:33:14

Hańba!

19/05/2018 1:23:17

popołudnie na osiedlu...

14/05/2018 5:52:22

rowerkiem

13/05/2018 2:47:17

w Warszawie

01/05/2018 2:59:49

Jutro będzie... jutro. cz. 2

26/04/2018 3:36:59

Jutro będzie... jutro. cz. 1

26/04/2018 3:30:44

do you feel lucky punk

16/04/2018 5:06:53

Wszystkie wpisy