Nie możecie już na mnie patrzeć ?
To tego nie róbcie, a nie marudzicie.
Strachy zacne.
Standardowo milion spotkanych ludzi.
A ogółem to jest do dupy.
Wieczorem kładę się do łóżka płacząc z rozpaczy.
Rano budzę się z pytaniem 'dlaczego nie potrafisz mnie kochać'. [po czym zaczynam ryczeć]
Noc nie daje wytchnienia, a dzień pali ogniem.
Jestem już zmęczona.
Tak strasznie zmęczona...
Szkoda, że przy okresie nie można wykrwawić się na śmierć.
Albo, że po dzisiejszym dniu nie dostane zapalenia płuc...
I tak cholernie wścieka mnie to, że tutaj to wszystko wywalam -.-
- Ja już nie wiem jak ci pomóc.
- Mi się nie da pomóc, bo niby co możesz zrobić ?
- Ja bym nie płakała za kimś, kto mnie nie chce. A poszedł ty w chuj!
-No widzisz mamo, nie jestem tobą.
-Ale z ciebie wredna suka, nie dziwię się, że cię kopnął w dupę.
-Dzięki tato.
Kocham...
"Schną na szybie ślady łez, ktoś z nas wyjść musi na plus..."
3 godz. temu
12/02/2012 22:26:47
08/02/2012 8:34:49
05/02/2012 23:21:52
01/02/2012 23:31:09
25/01/2012 22:24:31
19/01/2012 11:51:35
17/01/2012 7:29:06
Wszystkie wpisyallychangingworld
greatshit
kyuushi
madzok
bezsiebie
polciaq
marcowyzajac
wikjam
Wszyscy znajomi