Słowa się wycierają, światło pozostaje.
Chyba przyszedł czas pojawić się tu znów.
Próbuję znaleźć siebie. Tam gdzie zawsze i wielu nowych miejscach.
Podły to czas.
Wiele wychodzi ze mnie zupełnie niedopuszczalnego jadu, zgnilizna wewnętrzna przedostaje się gdzieś na granice ciała. Próbuję ogarnąć, zrozumieć. I tyle. Dziś wczoraj i jutro to coś więcej niż stan skupienia.
Boży duch unosił się ponad wodami.
Ps. Dopiero po dodaniu zdjęcia uświadomiłam sobie jego podobieństwo z poprzednim. To dość niezwykłe, jak niezwykłe były miesiące, które dzieliły ich powstanie,
chatul
- 21/11/2009 23:24:48
chatul
- 21/11/2009 23:20:33
10/01/2011 21:00:32
13/12/2010 22:33:16
30/11/2010 19:48:03
24/11/2010 0:10:11
09/11/2010 19:10:05
08/10/2010 19:31:48
28/09/2010 23:52:25
27/09/2010 22:05:04
Wszystkie wpisychatul
kuraineko
waaariaatkaaa
ktonio
sarmat
thesilentcircus
asminka
raastafarian
Wszyscy znajomi