Łzy mi się w oczach kręcą gdy wstawiam zdjęcia z Beskidu... Tam się wychowałem, tam zostawiłem serce włóczęgi. Wolna Grupa Bukowina Pejzaże harasymowiczowskie Kiedy stałem w przedświcie a Synaj Prawdę głosił przez trąby wiatru Zasmerczyły się chmury igliwiem Bure świerki o góry wsparte I na niebie byłem ja jeden Plotąc pieśni w warkocze bukowe I schodziłem na ziemię za kwestą Przez skrzydlącą się bramę Lackowej Ref: I był Beskid i były słowa Zanurzone po pępki w cerkwi baniach Rozłożyście złotych Smagających się wiatrem do krwi Moje myśli biegały końmi Po niebieskich mokrych połoninach I modliłem się złożywszy dłonie Do gór do madonny brunatnolicej A gdy serce kroplami tęsknoty Jęło spadać na góry sine Czarodziejskim kwiatem paproci Rozgwieździła się bukowina Ref: I był Beskid i były słowa Zanurzone po pępki w cerkwi baniach Rozłożyście złotych Smagających się wiatrem do krwi