wgryzam się w to wielkie czerwono-żółte coś, trochę twarde, ale prze-słodkie .
jejku, czy wszystkie te zdjęcia muszą się tak okropnie de-for-mo-wać?
grr. nie lubię poniedziałków.
tylko problem w tym, że jest sb. po dzisiejszej wizycie, mam wolne na następne parę tygodni. mam nadzieję. uf. dlaczego to nie film, który napisami prosto kończy się? tak, byłoby o tyyyyyle łatwiej. i przyjemniej. ale ja przecież tak bardzo lubię sobie wszystko utrudniać. no i masz, stracone parę ładnych miesięcy. niedługo wpędzi mnie to w depresję. i skończę jak ta pani na 'm' z obcasami. w końcu miała tak samo na imię. za oknem było dziś plus pięć. przynajmniej wtedy, kiedy miałam siłę ruszyć się do kuchni i sprawdzić. aczkolwiek to chyba dobry znak. bo gdy wartość logiczna p jest równa zero, to w(~p) równa się jeden i wtedy z q będzie to samo. brędzę. i co z tego, że jest czas rdzawych liści i październik, skoro za oknem jest na zmianę biało i czarno. jak w starym filmie z czerlim czeplinem w kadrze z sokiem bananowo-porzeczkowym ze słomką i woskiem na rączce. no i z tymi mega scenami na ścianach. szare buty, haemowski płaszczyk i piątek czeka w kolejce, która jest coraz krótsza, co cieszy mnie niezmiernie. przez to wszystko nie zrobiłam nic. mam ochotę pójść do tego wielkiego miejsca, w którym czuję się tak okropnie wolna, wtedy gdy mogę chwytać wszystko to, co będę w stanie sobie wyśnić. uwielbiam móc poczuć się kimś innym. i gdyby było cieplej, miałabym ten kolorowy beret na głowie. chcę pojechać dwieścieczterdzieścisiedem w tej chwili i nie wracać już więcej sama.
no i nadal ich nie powąchałam. magiczne siedem w połaczeniu z jeszcze magiczniejszym osiem da idealne jedenaście i wtedy wszystko będzie iluzją, która zdarza się raz na miljon.
18/10/2009 1:22:15
08/10/2009 22:55:20
15/08/2009 21:36:30
10/08/2009 22:57:34
29/07/2009 22:19:51
12/07/2009 15:28:43
21/06/2009 23:18:42
14/06/2009 0:20:56
Wszystkie wpisymastahsquad
teczowa
siejbadonuffu
gilakembryczsklat
prymas
cherryssystar
prawiejakmariotestino
1994paula
Wszyscy znajomi