Fot.: Kamila K :)
Nie wiem dlaczego,ale to zdjęcie kojarzy mi się ze starym filmem,kinem...
Przekroczyłam granice 17 lat.
Dzień moich urodzin był mimo wszystko miły.
Dziękuję za celowe wywracanie na łyżwach,za obsypywanie mnie siniakami,dziękuję za 'cosie' od serca.Dziękuję za życzenia,pamięć :) Dziękuję Wam za miły wieczór. Dziękuję,że byłaś ze mną duchem.
17.Ale co to zmienia w moim życiu? przecież to nie znaczy,że z nowym rokiem problemy i sprawy,które były dzień wcześniej znikną,bo nie należą już do tej dekady. Urodziny to tak jak sylwester,nowy rok,miesiąc,tydzień,dzień tylko coś co pazwala nam uporządkować wydarzenia w pamięci.
To co teraz chciałabym napisać,raczej pasuje do 18 urodzin,ale to nie oznacza,że nie moge zrobić tego teraz.
Co ja zrobiłam przez 17 lat swojego życia?
W sumie to chyba nic specjalnego. Będzie jeszcze na to czas...
Nawet, gdy starałam się pomóc zapewne mi to nie wychodziło,raniąc innych nie robiłam tego celowo.Przedszkole,podstawówka,gimnazjum,liceum.Harcerstwo,taniec,możliwość udziału w mistrzostwach tanecznych,Konterfekt ,wsapniali ludzie. Zmieniłam się,jak każdy. Wiele decyzji,wyborów,problemów. Szara rzeczywistość z barwnymi wspomnieniami. I Ty. Cieszę się,ze Cie poznałam P. Wszystko nie w tej kolejności co trzeba,masa rzeczy pominiętych celowo i niecelowo. Nie tak miało wyglądać to co chciałam napisać,po przeczytaniu usunęłam połowe.jak zwykle.Ale tak będzie lepiej.
P&M&A&K!<3