Zastanawiam się o co w tym wszystkim tak naprawdę chodzi.. Żyjemy w dziwnych czasach, dziwnym kraju, czy po prostu wśród dziwnych ludzi& Wszystko to co dzieje się dookoła jest jakimś absurdem. Nie jest dobrze i nigdy nie będzie lepiej. Jesteśmy ciemiężeni ale boimy się sprzeciwić. Dlaczego? Dlatego, że boimy co powiedzą inni, że zepsujemy sobie reputację(której zapewne i tak nie mamy), albo dlatego że po prostu boimy się wyjść spośród tłumu, być tym który ma inne zdanie. Wolimy przecież siedzieć z po cichutku z boku, a potem narzekać jak to jest nam źle.
Nie kształtujemy sami swojego charakteru i swoich poglądów, to media mówią nam co mamy lubić, jakie zdanie mieć na ten czy inny temat. I jest nam z tym dobrze, bardzo dobrze. Nie musimy podejmować decyzji, nie musimy myśleć. Nie potrafimy już myśleć -jesteśmy marionetkami.
Dlatego w dzisiejszych czasach nie potrzeba niczego do tego aby się wybić. Ludziom można wmówić wszystko.
Bawcie się beze mnie. Ja mam dość.
Tak, nosi mnie. Kurwa!