z rąk Kasiusia <3
z Mirellom <3
a później Shisha Party part 2.
później genialny pomysł na nocny wypad na żwirownie.
i w miasto z Kasią i Muszką, a podwiózł nas jakiś kolega ze żwirowni.
później siedzenie na mieście, i koło 1 w nocy spacer z rynku na pobitno.
i nawet udało nam się zahaczyć o cmentarz, i zastanawia mnie co spowodowało,
że tak szybko z niego wychodziłyśmy? może ten otwarty grób? dobrze, że to nie była 3 w nocy.
no a później noc u dobrotliwego W., który nas przygarnął, i ma fajnego kota! <3
myslovitz - scenariusz dla moich sąsiadów.
kurde! nie chcę, żeby tak było, miej więcej czasu. :( :* <3
Użytkownik weronikowy
wyłączył komentowanie na swoim fotoblogu.