No i wczoraj na dworku dało rade:-)
ale jedziło sie przyjemnie ,oprócz paru atrakcji zafundowanych przez małego...
otóż cofneliśmy sie o jakieś pół roku...
Figo ma traume z lata kiedy go meszki podgryzaly i juz na samo dzień dobry ,jak mu tylko coś przelecialo obok ucha ,włączyło mu sie rzucanie łbem w góre i dół...czyli takzwany tik nerwowy ,lub sięgając głebiej "zespół tureta"
Na dodatek spiety jak niewiem co i po 15 min. mokry jak sciera...,no i rżący na wszystko co usłyszał..
taki był pierwszy wyjzad po hali 
mam adzieje ze to tylko chwilówka ,bo cholera nie mam zamiaru walczyć od początku
filmik z wczoraj : http://www.youtube.com/watch?v=jJM9T2L-jVg
':-/
26/04/2011 13:51:41
18/03/2011 14:15:05
27/02/2011 14:30:11
21/02/2011 12:57:29
17/02/2011 18:32:57
10/02/2011 19:39:36
06/02/2011 12:49:58
03/02/2011 11:14:27
Wszystkie wpisy