I'm back ! Cudowny weekend. 3 dni szybkiego łażenia, jeżdżenia metrem, jedzenia pysznych obiadków i lodów, oglądania zabytków. Nogi bolały codziennie, ale warto było. W końcu było coś innego. Oraz improving English. Kontakt z ludźmi był, ale ograniczony przez oszczędność. Tam było ciepło, przyjemnie, słoneczko grzało, a tu - śnieg -.- Ale i tak wszystko jest wspaniałe i wgl. Chociaż po 2h snu chyba nikt nie jest wesoły.
Powyżej: Fontanna di Trevi nocą.
Powiem Wam, że niektóre filmy bywają bardzo dołujące przez występującą w nich momentami lub całościowo tematykę. Przywołują wspomnienia, które męczą. A najgorsze jest to, że nie ma sie pojęcia, jak długo jeszcze będą one powracać.. W takich momentach myśli się ''My fault'' albo ''Oh, kill me!' Taka prawda.
Co niektóre farby strasznie śmierdzą. Ale robienie odcisków dłoni to nawet fajna zabawa, polecam ;d
Wiem, że trochę tu nieskładu, ale to próba streszczenia moich myśli. Tak, niepoukładane i nie wiem, ile czasu zajmie im powrót do normy. We will see, hm? I cieszcie się widoczkiem fontanny ; )
` Playing the role of lover `
Girls and boys - thank you for all ; * !