a więc wreszcie jestem! zrypałam coś z hasłem i jakoś nic nie mogłam z tym zrobić, ale sie udało. bo notka miała być wczoraj ;p
miałam wszytko na świeżo opisać, więc teraz pewnie o połowie rzeczy zapomnę.
przed chwilą odprowadziłam Patkę, bo miałyśmy kolejną `schadzkę` u mnie w pokoju. było baaardzo interesująco...
a teraz oczywiscie zabijam czas baaardzo ambitnie- siedząc na Demotach, naszej- klasie i jak znam życie, to zaraz włączę Simsy ;p
na jutro wyżulę zwolnienie z w-fów od mamy i czas do środowego półmetka jakoś zleci...
jak zwykle nie wiem w co się ubrać ;)
`zimę można zmylić tym, że się ją głaszcze z włosem...`
oby Grabaż miał rację, to już zacznę ;)