Dziś miałem piękny sen. Nie, nie opowiem bo i po co Wam ta wiedza?
Był fajny, realny i całkiem długi. Dłuższy niż ostatni piękny sen. Na szczęście ani jeden ani drugi w swej realności nie może się spełnić.
Powspominałem sobie stare czasy z przed ponad roku a może i dwóch. Było przyjemnie acz zbyt hedonistycznie.
A na zdjęciu pęknięta bańka sziszowa z imprezy u Marciocha.
18/08/2011 16:35:59
04/01/2011 17:59:24
26/12/2010 18:23:36
03/08/2010 0:02:03
08/06/2010 19:16:22
25/04/2010 20:28:51
04/04/2010 20:39:40
10/03/2010 7:16:07
Wszystkie wpisysurvive666
neml
elien
jealouslover
przytabaczymy
amers
paroofek
bbitch
Wszyscy znajomi