Jak mnie ktoś do kaloryfera nie przywiąże
to po prostu tak po chamsku zabije dziwke, ok? ^^
Obecnie z nerwami jestem na mniej więcej takim poziomie: ~ gorąca prośba
Nie jest źle, chociaż irytuje mnie że jest w tym coś jeszcze.
Historia się powótrzyła, na szczęście nie z takim rozmachem
i... Cóż, tym razem to po drugiej stronie lustra się dzieje.
Oczywiście ta druga strona lustra jest o wiele bardziej
uczciwa niż ta pierwsza strona. Na szczęście.
Moje szczęście.
~ Samej mi do siebie jest okrutnie za daleko
Ciągle mi dystansu do samej siebie brak. ~
Pe. eS. [ja wiem, po Móhowemu pojechałam]
Móh: Wiesz, gdybym wiedziała że po pedagogice
będę nauczycielką nie poszłabym na te studia.
Ja: A mówiłam 'idź na filozofię', to nie...
~
Móh: Ej, to Ty jesteś ode mnie większą alkoholiczką,
ja nigdy nie miałam takich jazd po pijaku co Ty!
Ja: Dobra, ja chleję raz, a dobrze, a Ty masz
stały tekst 'ej, widzieliśmy się w piątek?'
Pe. eS. 2 [ja wiem, znowu po Móhowemu pojechałam]
Tak! Kurwa! Kocham czarny i taki zajebiście zielony kolor i będę ich używać ile wlezie dopóki nie znajdę nowego połączenia! :D