teraz przez jakiś czas zapewne będą pojawiać się rysunki,
bo ostatnio ze wstręciuchami dorwaliśmy się do kredek.
powyżej wczorajsze dzieło Piotra.
weekend był miły, choć cokolwiek senny,
konspiracja udała nam się w zupełności,
Piotr niczego się nie spodziewał...
mała Ula dostała pluszową biedronkę i inne fajne rzeczy.
a ja dzisiaj zrobiłam sobie wolne.
siedzę, oddaję się przyjemnościom
(książka, gitara, wiśnie w czekoladzie),
a tymczasem gramatyka i tona papierów
na kształcenie językowe popadają w zapomnienie.
ech, ech...
jutro trzeba wstać wpół do szóstej...
jutro mój temat z kultury...
czekamy wszyscy z niecierpliwością aż zrobi się ciepło
i można będzie wreszcie pójść na trawę, wypić piwo, pośpiewać.
mam dosyć zimy. płaszcz został definitywnie odwieszony do szafy
i przysięgłam sobie nie wyjmować go więcej bez względu na temperaturę.
27/07/2011 20:34:51
19/07/2011 12:20:10
09/07/2011 8:38:30
08/07/2011 20:55:41
08/07/2011 8:50:38
07/07/2011 17:07:58
05/07/2011 8:35:18
02/07/2011 12:08:23
Wszystkie wpisylapka
mardraum
justynabaak
famousformyself
fejris
rootkit
popisany
just1124
Wszyscy znajomi