ten dzień był bardzo miły.
co prawda okazało się, że Pan Od Książek nie ma żadnego Wagnera,
ale za to znalazł parę pozycji z mojej listy.
potem wpadła Sylwia, objadłyśmy się w Memo, nagadałyśmy się
o rewolucyjnych - choć w sumie nie aż tak - zmianach w (jej) życiu (coming soon!)
i poszłyśmy szukać pancernych butów ;P
taak, to był naprawdę miły dzień.
proszę o więcej takich dni.
słuchając o tym, jak wspaniale jest u Sylwii (w ogólności, nie licząc drobnych rozterek),
zaczęłam zauważać - choć nie, raczej odkrywać na nowo - te wszystkie dobre rzeczy,
które pojawiają się w moim życiu, a na które już przestałam zwracać uwagę, bo wydają się oczywiste
(przykro się przyznać, ale to jest właśnie sposób, w jaki ludzie przystosowują się do rzeczywistości).
dzięki, słonko, że pomogłaś mi sobie o nich przypomnieć.
w konkluzji mogę powiedzieć, że jednym z lepszych sposobów, by osiągnąć szczęście
jest przebywanie ze szczęśliwymi ludźmi, których się lubi.
btw, Sylwia robi się coraz ładniejsza, serio.
mam już harmonogram i wcale nie jest taki zły.
łuuu, literatura dziecięca, łuuu. i tylko jeden przedmiot z Żółtą, ha!
27/07/2011 20:34:51
19/07/2011 12:20:10
09/07/2011 8:38:30
08/07/2011 20:55:41
08/07/2011 8:50:38
07/07/2011 17:07:58
05/07/2011 8:35:18
02/07/2011 12:08:23
Wszystkie wpisylapka
mardraum
justynabaak
famousformyself
fejris
rootkit
popisany
just1124
Wszyscy znajomi