Studia są dziwne. Hogwart jest dziwny, nie wspominając o tym, że ktoś chyba zapomniał o czymś takim jak ogrzewanie, a to jednak mimo wszystko całkiem sympatyczna rzecz i przydatna, zwłaszcza gdy w starym budynku jest zimniej niż na zewnątrz. Przynajmniej wczoraj było, bo wczoraj świeciło słońce. Na zewnątrz, w środku raczej nie. Chyba że coś mi się pomieszało, co jest prawdopodobne, bo wczoraj już od rana zaczęłam się gubić. Te schody chyba faktycznie się poruszają, nie zdziwiłabym się. W każdym razie jest dziwnie, ilość estrogenu na tym babskim kierunku mnie przytłacza, a niby to przecież Polibuda. Ych. Nie ogarniam, nie rozkminiam, czyli standard, nihil novi.
Jest dziwnie. Znowu. Będę radośnie popier... znaczy biegać z ogromną czarną teczusią, a wszystko przez trzy skromne godziny rysunku technicznego, na którym tworzyć będziemy martwą naturę. Na rysunku technicznym. Martwą naturę. Tak właśnie. Połowa mojej GP wymięka na samą myśl, a ja chyba złapię za ołówek jakoś niedługo, bo mi się nawet tęskni do rysowania dziwnych ryjów, które wychodzą mega krzywo. Zdarza się.
01/04/2011 12:35:45
17/12/2010 19:53:46
10/12/2010 12:32:41
25/10/2010 21:30:06
19/10/2010 9:51:12
05/10/2010 23:00:07
23/09/2010 0:57:10
24/08/2010 16:32:11
Wszystkie wpisyagacixmaster
splak
mollyjones
teardrop
blondhead
czarnabilla
suisen
nazlosctobie
Wszyscy znajomi