| 2009/10/01 | |||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||
|
udostępnij | ||||||||||||||||||||||||||
Fort w Paphos
Wiem, że rzadko ostatnio się tu pojawiam, ale dom absorbuje ostatnio większość mojej uwagi. Z jednej strony fajnie jest obserwować jak jeszcze niedawno puste mury, zaczynają przypominać miejsce, w którym niedługo będzie zamieszkać, ale z drugiej...No właśnie - zawsze jest ta druga strona... W tym przypadku papierologia. Ilość dokumentów, pozwoleń itp. rzeczy jest przerażająca. Tu trzeba jechać, tam zadzwonić, z tym się spotkać. I żeby jeszcze wszystko dało się sprawnie załatwić. Tu nie odbierają telefonu, tam czynne tylko 6 godzin w tygodniu (doprawdy nie wiem, za co oni pensje biorą). Jak już się uda trafić na odpowiedni dzień i godzinę to od drzwi widać naburmuszoną minę kobiety za biurkiem i od razu odechciewa się z nią rozmawiać... Ech życie!
Ale jakoś trzeba to przetrwać... 
Pozdrawiam!!
gosiaczkowo
- 23/12/2009 14:52:19
dolphin
- 23/12/2009 12:56:45
nadjamfotos
- 22/12/2009 14:24:34
romanratka
- 01/10/2009 21:15:39
dolphin
- 01/10/2009 16:13:54
01/10/2009 16:08:19
09/09/2009 15:02:56
01/09/2009 13:51:39
01/09/2009 13:47:54
29/08/2009 13:44:19
21/08/2009 15:13:14
21/08/2009 15:09:02
Wszystkie wpisy