Na zdjęciu zespół Cremaster. Zwolennicy rozbierania się na scenie. No cóż. Zajebisty zespół, polecam.
No i JCS! No bo co w końcu kurczę blade. Było mega, jak zwykle ;).
Latałam/pogowałam/muzy słuchałam. Takie nowoczesne veni vidi vici.
I jestem na 2 zdjęciach z Jelonka... jak latam i jak oklaskuję kogoś wpatrzona w niego jak w obrazek. Tzn. w tego kogoś. W sumie... a co mi tam. Także mam co dodawać, w razie gdybym nie miała. Miłego poranka.
lifecontemplacion
- 06/03/2010 9:52:40