|
2012/02/12
|
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||
Kategoria:
Zwierzyna
|
|||||||||||||||||||||||||||||
Coś mi się zaczęło ulatniać z życia. To takie dziwne, że czuję tracenie...
Czuję zmiany. Gorzej z tym, że cały dotychczasowy czas poświęcony był na uwrażliwieniu ciała, charakteru, a gdy to się udało, chociaż nikt tego nie widział, działania przestały być prowadzone. Teraz wszystko kłuje z siłą o wiele większą niż wcześniej i dużo więcej odczuwam.
To smutne, ale nawet zaczęłam myśleć, że jestem potrzebna tylko do... bycia obok. Żeby fakt istnienia potwierdzał stany wpisane na papierze, utrwalone w czyjejś świadomości.
I jest coś czego się zwyczajnie boję. Wkurza mnie to.
To już drugie odkrycie tego dnia. Nie wymagam żadnego komentarza do tego. Chcę tylko kiedyś móc przypomnieć sobie swoje dzisiejsze uczucia. "Nikt oprócz nas samych nas nie rozumie" (buahhahahahahahaha, tekst stulecia).
Dobra, czas zakończyć tę żenadę i wrócić do tego, co zwykle. Dlatego adieu, koniec.
Judyto, zawsze lubiłam puzzle, ale moje ręce po Twoim kocie to już przesada :P.
Komentowanie zdjęcia zostało wyłączone
przez użytkownika tuliplady.