|
2010/01/22
|
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||
Kategoria:
Mad scientist
|
|||||||||||||||||||||||||||||
Ileż radości z powodu związanych rąk, usztywnionych nadgarstków.
Niewygodne to, ale przynajmniej chwilowo nie bolą :)
pan mnie zaczepił, kiedyś już z nim słówko zamieniłam...
Gadał coś o... delfinarium? ale o co chodzi... i tak się posypiecie.
To tak samo ważne jak obecność ryb z rzeki w brudnej miejskiej fontannie ;p