Krople deszczu zaczynaja bębnić w paraprt,
budzą mnie z dziwnego transu
i powoli te głuche dźwięki
odbijają się od zwiercadła mojej wyobraźni, pobudzając ją.
Zaintrygowana wyglądam za okno,
zamykam oczy i wsłuchuje się w mowe ulewy.
Mówi do mnie, jej lodowate krople spadają na moja twarz,
budząc każdy nerw, każdy mięsień
Ciało mnie ostrzaga, ale umysł każe pozostać.
Nagle słyszę cichutki glosik w mej głowie...
To deszcz... Szepcze uspokajającym tonem:
"Nie martw się, po każdej, nawet najgorszej ulewie znowu wstaje słońce..."
Wiersz mojego autorstwa:P wszelkie prawa zastrzeżone;)
pozdrawiam moją ekipe:P bu$$, bez was to nie to samo:)
01/10/2008 18:54:39
26/09/2008 15:02:12
21/09/2008 18:23:22
17/09/2008 17:24:26
17/09/2008 16:58:09
16/09/2008 14:50:50
13/09/2008 19:34:41
01/09/2008 19:05:40
Wszystkie wpisycomfortablynumb
xdossx
derelict
mejsi
eveness
agusia1592
cebula2806
nikaa224
Wszyscy znajomi