co by nie powiedzieć, zaczyna mnie irytować ta przewidywalność. takie to trochę bezsensu, jeśli żyje się od weekendu do weekendu, w tygodniu szkoła, jak już jest weekend to nawet nie ma czasu się wyspać, a zawsze tyle planów, że w rezultacie najczęściej nie dzieje się nic konkretnego. szkoła jak to szkoła, właściwie połowa roku za nami, a ja wciąż na dobrą sprawę nie znam części klasy. zawsze mnie to zastanawia, bo może oceniłam kogoś pochopnie i ta osoba wcale nie jest taka, jak w moich wyobrażeniach, a mimo to nie mówimy sobie nawet 'hej'. wszystko odbywa się według idiotycznego schematu szkoła-dom-szkoła. ostatnio uświadomiłam sobie że nie pamiętam nawet kiedy ostatnio byłam z Jag w Malcie. a kiedys? hahah, każda przecena była nasza, nawet bez grosza w portfelu jechałyśmy, żeby spędzić troche (wolnego<3) czasu razem. cieszę się, bo na szczęście są takie osoby, które sprawiają, że nawet jeśli mam czasem taki wieczór jak dziś, to rano wstanę, usłyszę jego głos przez tel, potem zobaczę ją w 64 i wszystko jakoś ruszy do przodu. a tymczasem nie zapominając o moim schemacie szkoła-dom-szkoła, idę nauczyć się wreszcie na tę pieprzoną chemię.
niech wreszcie wiosna zawita to może wróci mój optymizm. był śnieg, było dobrze. teraz śniegu nie ma, to niech się chociaz ciepło zrobi! bo o wakacjach to już nie wspomnę.
29/01/2012 12:04:32
02/01/2012 22:09:38
24/12/2011 0:09:39
18/12/2011 23:00:29
10/12/2011 1:06:40
30/11/2011 22:19:51
23/11/2011 13:02:47
16/11/2011 18:42:31
Wszystkie wpisyzygzygmarcheweczka
ogorzalka
itmustbemagic
sakichan
aamii
alotofshit
yoko76
ciastkoczekoladowe
Wszyscy znajomi