Draguch.
Bo tak mi się jakoś ostatnio nudziło ^^
Znów wzięło mnie na chwilę zadumy nad egzystencją ludzką.
I nie wiem czemu, ale jestem do jednej rzeczy, a raczej osoby...
Mimo wszystko bardzo optymistycznie nastawiona.
A to jest złe.
Bardzo złe.
Bo wiem, że to do niczego dobrego nie prowadzi.
Nie można uciekać przed światem, ale zarazem nie można mu się 'wystawiać'
A co ja robię.?
Nic.
I w tym chyba jednak tkwi największy problem.
Że właściwie, tak naprawdę ja NIC nie robię.
Ale w tym wypadku ruch w jaką kolwiek stronę może równać się...
Porażce.?
Co jest najśmieszniejsze w ludziach?
Zawsze myślą na odwrót:
spieszy im się do dorosłości,
a potem wzdychają za utraconym dzieciństwem.
Tracą zdrowie by zdobyć pieniądze,
potem tracą pieniądze by odzyskać zdrowie. Z troską myślą o przyszłości,
zapominając o chwili obecnej i w ten sposób nie przeżywają ani teraźniejszości ani przyszłości.
Żyją jakby nigdy nie mieli umrzeć, a umierają, jakby nigdy nie żyli.
Są ludzie którzy na zawsze pozostaną w Nas.
Nie ważne gdzie będziemy.
Oni zawsze będą nas otaczać.
[*]