|
2010/11/30
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
na koniu siedziałam ostatni raz chyba pół życia temu. przynajmniej tak się czuję.
z przeniesienia oczywiście dupa.
znów się rozchorowałam...nie mam już siły,a tym bardziej odporności.
plany duńsko-świąteczne legły w gruzach.
Targi. Jaram się,chciałabym iść,ale zastanawiam się czy w ogóle mam po co...
Jutro byłby rok. To było pół roku,przez które nauczyłam się najwięcej,kiedy pojawiły się moje nadzieje,kiedy miałam wsparcie,słyszałam pochwały i miałam cel,a później bajka nagle prysnęła.
Oneczka mam..no właśnie. Oficjalnie niecały rok,ale pracuje z nim ponad rok,prawie półtora. Zmienił się i chciałabym ,żeby się zmieniał dalej. Kocham,mimo wszystko.
30/11/2010 12:52:48
09/11/2010 19:24:28
25/10/2010 22:37:01
24/10/2010 14:52:34
24/10/2010 10:24:19
18/10/2010 21:21:45
16/10/2010 23:56:08
05/10/2010 23:17:45
Wszystkie wpisyleido
infested
kowusiastax3
quiosque
washere
carmenowa
szara1994
nats
Wszyscy znajomi