więc jednak dałam się namówić, i pobawiłam się, słuchając przeróżnych wynalazków panów z Pink Floyd. To jest pierwsza faza, buahaha... niestety miałam blejtram z jakimś nadrukiem zarysów landszaftu (taki wynalazek dla tych, co nie mają pomysłu, żeby samemu coś stworzyć), więc pewnie trzeba będzie kilka ładnych warstw jeszcze nanieśc, żeby to zakryć.
światło sztuczne z małej lampki, więc kolory mogą być trochę przekłamane. a białe kropki na czarnym górnym fragmencie to złudzenie optyczne.
no i, póki co, trzeba się babrać w akrylu, jak się nie ma olejnych... ale może jeszcze trochę i uda się coś z tym zrobić. Brak mi tego zapachu terpentyny, ach ach :P akryl czasem wali jak ocet winny :P cholerny syntetyk
no, ciekawe jaki będzie efekt końcowy, .... szczerze mówiąc tak dawno nie malowałam, zwłaszcza na płótnie, że obawiałam się, że kompletnie zapomniałam, wyszłam z wprawy, ale nie jest tak źle, bo bawiłam się świetnie i mam zapał, przy innych wolnych chwilach pełnych natchnień, wykończyć to ...
chwalę się, obrzydliwie 
a jak skończę to, to mam patent na kolejny obraz, tym razem tzw. monidło (ale nie ślubne :P ) . i nawet wiem już kto je otrzyma, jak wykonam :P ... ach ach, ambicja :D
P.s.: No i, żeby nie było, jeden kawałek Pinka Floyda HEY YOU
bo na razie nie udało mi się znaleźć "is there anybody out there"
CZY COŚ WŁAŚNIE ZACZĘŁO PYLIĆ< ŻE MAM TAKI KATAR KICHAJĄCY?
P.s.2: znalazłam: IS THERE ANYBODY OUT THERE?
06/02/2012 20:43:30
01/01/2012 22:13:28
13/03/2011 17:04:40
16/02/2011 16:25:42
15/02/2011 12:29:49
14/02/2011 0:54:53
14/02/2011 0:52:46
13/02/2011 17:21:53
Wszystkie wpisydinith
madzia182
oneeightytwo
wonderfull
myszorex
zawieszkaa
marvel
soberminded
Wszyscy znajomi