1st of all - ZADZWONIŁ TELEFON! You-hou!!! Tona kamieni spadła z serca, na szczęście nie na palce u stóp :P
2nd of all - sprzątanie tez podnosi na duchu. To moja stara sprawdzona metoda na : a) wściekłość, b) doły. Niezawodna. Kawał dobrej roboty za mną, a dziś c.d.
3rd of all - coś mnie wzięło na Public Image Limited. Od TEGO klipu zaczęła się moja z nim znajomość. A potem wyrywkowo różne piosnki i filmiki. Muszę stwierdzić, że działalność Johnnego Lydona vel Rottena o wiele bardziej podoba mi się pod szyldem PIL niż Sex Pistols. I muszę także przyznać, że jeśli chodzi o owego pana, to jednak podoba mi się w nim tylko i wyłącznie artystyczna działaność. Jakoś osobiście wygląda mi na strasznego egotyka (?), nie wiem, coś mi w nim nie pasi tak do końca, ale kto wie, może jednak np. w prywatnych kontaktach okazałby się zupełnie innym człowiekiem? Ch.G.W. A, i fajne obrazki tworzy. TU do zobaczenia.
No i co tam. Idę dalej sprzątać, bo aromatyczna kawa już wypita, a jutro przychodzi prawdopodobnie pan do powieszenia karnisza na kotarę. Wypadałoby go przyjąć w odpowiednich warunkach. A tym bardziej, ze ponoć babcia też się pojawi :P aż się boję, ona potrafi być gorsza niż inspekcja SanEpidu :D :P
P.S. Kawę mam w domu przeróżną, nie tylko tą o aromacie Kocura zaznaczającego swój teren :D
06/02/2012 20:43:30
01/01/2012 22:13:28
13/03/2011 17:04:40
16/02/2011 16:25:42
15/02/2011 12:29:49
14/02/2011 0:54:53
14/02/2011 0:52:46
13/02/2011 17:21:53
Wszystkie wpisyoneeightytwo
dinith
myszorex
madzia182
zawieszkaa
wonderfull
marvel
soberminded
Wszyscy znajomi