aaaa podróz spoko tylko wiesz smutno w sumie, sama wiesz dlaczego eh...;/ poza tym dalam rade. ale rozwalila mnie troche wiadomosc od dredi, mysle ze tez wiesz o co chodzi.. Ty pewnie teraz w Hamburgu ;D ;*
eyy jak zaczelam czytac tamta notke twoja poprzednia to mi sie zachicalo plakac.
nie wyobrazam sobie, zeby ktores z moich rodzicow umarlo.
a w sumie ostatnio troche o tym mysle i zawsze wtedy placze.
a wczoraj to juz w ogole to swieto mnie naklanialo do takich mysi.
masakra..
ale dobrze, ze sie tak trzymasz!
no to baw sie dobrze taaam ;*
zgwalc toma ode mnie
hahaha ;d