No i już jutro wszystko się wyjaśni.
Pomarańczowy strzał w dziesiątkę.
A teraz jak (nie)każde zwierze korporacyjne pozwolę sobie na aż dwa dni luzu.
Po wielu miesiącach od kontuzji nadszedł dziś czas ponownego wejścia na boisko. Nawet teraz, grając już tylko dla pasji, jaram się tym jak małe dziecko.
08/10/2011 14:59:01
06/09/2011 20:21:55
19/08/2010 22:29:07
20/02/2010 8:32:43
04/05/2009 17:30:00
01/05/2009 18:14:39
30/04/2009 17:39:59
24/04/2009 13:08:20
Wszystkie wpisy