Może było, może nie, generalnie to nie mam pojęcia.
Czas zapierdala, ja wysiadam, proszę się zatrzymać. Powoli mam tego po dziurki w nosie, ale dam radę, jak wszyscy, jak zawsze. Chcę lato, Boże, nie wierzę, że to piszę, ale naprawdę chcę. Śnieg pada, a przed chwilą świeciło słońce. Nie umiem sobie wyobrazić tego, a przecież mam wyobraźnię całkiem dobrą. Jaka byłam głupia, już mi przeszło, przesadziłam, normalka. Rodzaj psychodelii, sama nie wiem. Całkiem mnie to nawet w niektórych momentach śmieszy, może nie powinno, ale jednak, jednak. Masa nauki, jak ja to ogarnę, nie wiem, nie mam pojęcia, serio. Głowa do góry. Fioletowe paznokcie, dużo fioletu, jak słodko. Kwiatki, jeszcze bardziej słodko i uroczo, nie powiem, że nie, a co mi tam.
Generalnie jest teraz spoko.
psychickid
- 17/03/2010 16:06:29