CO TAM, TEZ SIE WYPROMUJE HAHA

Wypromuj się tutaj

Lady in Black. 

2010/02/14   

 

« następne   poprzednie »

Jutro z wielkim hukiem spadnę na ziemię. Przywitam szarą rzeczywistość, szkołę, obowiązki. Ledwo poradziłam sobie ze stanami nerwicowymi, a zaraz zapewne znowu zacznę do nich wracać. Nienawidzę takiego życia. Najchętniej witałabym każdy dzień Miśkową kawą i spędzała cały dzień w Propagandzie z przyjaciółmi.

Najpiękniejsze rzeczy są najbardziej nierealne i niedostępne. Szkoda...

 

 

Dziękuję wszystkim, z którymi tak cudownie spędziłam czas w te ferie. Jesteście wspaniałymi ludźmi.
Mam ogromną nadzieję, że zawsze pozostanie między nami tak dobrze jak jest. Z drugiej strony boję się, że pewnego dnia wszystko się posypie, stracę Was i przeminie najlepszy czas mojego życia...

 


Nie odchodźcie, proszę.







 

 

 

 

 

 

 

 

Już dostatecznie wiele straciłam...
Zawsze boli, kiedy traci się przyjaciół.
Co mi pozostało? Zasuszone wspomnienia w wazoniku, wypadający klawisz w klawiaturze i za dużo dumy, by wykonać jakikolwiek krok.








 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zastanawialiście się kiedykolwiek nad sensem przysłowia "nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki"?
Większość ludzi odbiera to jako niewracanie do tej samej sytuacji, która przeważnie okazała się negatywna w skutkach. Ale skoro woda w rzece płynie, to w rzece ciągle zachodzą zmiany.
Twierdzę, że do tej samej rzeki można wejść wielokrotnie, do takiej samej już nie.

 

 

 

 

 

Now I'm truly all alone,
canyon walls and the river of no return.









 






...and if my owners let me have some free time some day
with all good intention I would probably run away
clutching the short straw.

 

 

S. <3

Aaaa.

Wypromuj się tutaj

5 komentarzy
aglagla - 23/02/2010 21:26:33
oczywiście miałam na myśli poprzednią notkę ;)
aglagla - 23/02/2010 21:25:00
historia i upodobania ludzi a także moda wracają jak bumerang ;d te kościotrupy na mój gust to takie średniowieczne danse makabre ;)
katm  - 21/02/2010 10:47:43
już kiedyś sama zastanawiałam się nad tym przysłowiem. Każdy ma inne podejście co do tego ale jeśli chodzi o mnie to "wchodziłam" tak 3 razy i za każdym razem wiedziałam (raczej miałam cichą nadzieję) że wejdę tam wielokrotnie. Mimo nie zaszłych zmian w "owej rzece", cieszę się że przez dwa lata ryzykowałam dla uczucia które na końcu okazało się być najpiękniejszą rzeczą, jaka mnie spotkała. c:
sovietunion  - 16/02/2010 20:22:35
Hmm.. z tą rzeką mądrze powiedziane. W naszym życiu kilkakrotnie możemy się spotkać z podobną sytuacją, a nawet taką samą z drobnymi różnicami np. zmiana 'głównego bohatera' opowieści. W tym momencie traconego przyjaciela na ten przykład, ale nie warto przejmować się zbytecznie przyjacielem, nawet, jeśli to niesamowicie boli i chce się to wszystko wymazać, to zaistniała sytuacja zdarzyłaby się w niedalekiej przyszłości. Moim zdaniem tak to trzeba sobie tłumaczyć i mimo wszystko iść na przyód z dumnie uniesioną głową. W końcu nie ma wątpliwości, iż jesteś wspaiałą osobą Tita i to pamiętaj. ^^
[ Uh, mam nadzieję, że nie zanudziłam wywodem o,o ]
2sekundy  - 14/02/2010 22:22:56
Nie Tito, nie kochamy samotności, nie kochamy aspołeczności. Kochamy swoich przyjaciół. Propcia będzie i Miśkowa kawa również, jednak faktycznie już nie tak często. Ale spokojnie na wszystko przyjdzie czas i na kolejne wolne również. Sama w to nie wierze, ale trzeba zakończyć nasze marudzenie spiąć się i ruszyć jak czołg na wojnę ze szkołą.

Pamiętaj, że każdy koniec tygodnia jest nagrodą w postaci wieczoru w ProDomu z nami.
Kocham Cię! ;*

Najnowsze wpisy

Wpis tita666

10/02/2012 23:54:19

Wpis tita666

07/02/2012 3:08:22

Wpis tita666

31/01/2012 19:27:57

Wpis tita666

12/01/2012 12:31:36

Wpis tita666

09/01/2012 20:30:34

Viva la Santa Muerte

14/12/2011 12:03:27

Wpis tita666

11/12/2011 13:24:34

Wpis tita666

25/10/2011 17:30:29

Wszystkie wpisy