Pasja robienia zdjęć we mnie wygasa, z braku czasu, przykre. Wszystko tak diametralnie się zmienia w dorosłym świecie, że zaczynam nie nadązać. Chciał bym żeby życie tak nie pędziło, wręcz przeciwnie niech nawet cofnie się do tułu- była bym cholernie wdzięczna. A gdyby przypadkiem znalazł się ktoś, kto potrafi rozwiązać każdy problem, to też było by wspaniale. Podobno bez problemów i porażek nie da się dorosnąć, ale moje wkroczenie w dorsłość jest stanowczo za bardzo poddane próbie. Nie pozostaje mi nic jak spełniać się jako studentka, może los w końcu się do mnie uśmiechnie zamiast odwracać się paskudnym dupskiem.
Czasem, jest po porostu za trudno...