Photoblog.pl

Załóż konto

I want to play the game 
zapisz

...

Dodane 19 MAJA 2017
Wyświetleń: 56

Jeszcze trzy kroki i jesteśmy na Litwie. Takie rzeczy tylko w najpiękniejszym miejscu na Ziemi.
Majówka fajna, ale za krótka.

Pogoda taka zajebista, a na popołudnie pracujemy... Co z tego, jak nawet wyspać mi nie idzie. Jakoś nie potrzebuję snu. A znając życie wstając o 5:00 będę półprzytomny do wyjścia do pracy.
Za dużo rzeczy mam do zrobienia. Spontaniczne decyzje chyba na to wpłynęły.

Kupiłem Corsarza po okazji. Jest parę rzeczy do zrobienia, ale to nic strasznego. Mam obsesję na punkcie dwumasy. Jest z nią wszystko ok, pracuje jak nowa, ale mam pierdolca, że coś jednak jest nie tak. Może to strach przed wydatkiem? Nie mniej trzy lata temu Niemiec podobno do granicy gonił właścicieli, bo się rozmyślił. Był lekarzem, bo o wnętrze dbał jak o swój gabinet i codziennie wieczorem w garażu przykrywał kocem. 15 koni mniej, a lepsiejsze ma przyspieszenie niż Mazda, którą ostatnio pożegnałem z krzyżykiem na drogę. Niech nowy właściciel zrobi z nią porządek, bo jeździć może i do 1 mln km bez remontu silnika.
Wpierdolę chipa i ślimaka Greddy pod maskę. Turbinkie i tak słychać, odpuszcza prawie jak w TIRze, ale jest :D


Pytanie z Familiady: Czego prócz śmierci boimy się najbardziej?
- Uszczelki pod głowicą.
- Na to pytanie odpowiedziało 37 ankietowanych i jest najwyżej punktowaną odpowiedzią.

Miała być przeprowadzka, ale jednak zostaję tu, gdzie jestem. Trzeba dalej nieść swój krzyż i pokutować.
A okręt mój płynie dalej.

Chcę być dobrym człowiekiem. Inni mają w sobie tyle samo dobra, co zła. Ale ja jednak mam w sobie więcej zła...

Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika thedemonking.
Mój lesbijski świat :) Wejdź !