Zdjęcie z gatunku dziwnych.
Nie wiem co mam w oczach (:
Bawiłam się nawet nieźle.. Choć przegapiłam północ w objęciach ukochanego.
Od razu powiem, że nie był to najlepszy z moich sylwestrów. Ale popracuję nad tym.
Jestem rozżalona i zagniewana, smutna i pozostawiona samej sobie. Nie wyrzeknę się masek.
Wszystko to, co mówiłam ciemną nocą, zapłakana - jest prawdą i nigdy nie wyjdzie poza nas dwoje.
Boję się ostatnio zasnąć.
Każesz mi zapalać lampkę i trzymać misia pod pachą. Jest to jakiś plan.
Nocą otrzymuję promień światła i odrobinę ciepła (wędruje..)
(Wbijanie pazokci w skórę jest satysfakcjonujące, zwłaszcza, kiedy na chwilę wyłączam świadomość. Ból daje wytchnienie, ale jest podstawą do oskarżania. Nie ma odpowiedniej kary - uciekamy przed odpowiedzialnością, smakując nagiej skóry.
Jak dżdżownica drąży powierzchnię Ziemi, tak nasze ego toczy wstyd dogłębny, przez który chowamy się w jaskiniach pierwotności.)
Biorę udział w konkursie na bloga roku -> tu!
24/01/2012 22:02:53
13/01/2012 0:52:09
09/12/2011 3:13:04
28/11/2011 0:46:47
21/11/2011 23:46:40
07/11/2011 21:18:01
13/10/2011 21:28:35
09/10/2011 19:02:23
Wszystkie wpisyverdwen
slodkokwasnezycie
surrenderingtogravity
googikroo
shimamoto
mlodyoi
aniolembyc
czillaut
Wszyscy znajomi