Perfection. 

2012/01/24   

Zrób mi jakąś krzywdę

« następne   poprzednie »
Zrób mi jakąś krzywdę

Świat jest trochę bardziej szary niż zwykle. Po części to syndrom odstawienia, ale myślę, że dużo winy spada na beznadziejność rzeczywistości.

 

Powrót do Anglii po krótkich wizytach w Polsce jest zawsze jak uderzenie z całej siły prosto w twarz. "A masz!" - krzyczy ta beznadziejna rzeczywistość i ja przez kilka pierwszych dni umieram w jej silnych rękach, krztuszę się krwią i chcę uciekać, ale całe moje ciało popadło w otępienie. Słuszna to rzeczywistość i jedyna prawdziwa, ale sama myśl o jej słuszności i prawdziwości sprawia, że mam ochotę splunąć.

 

Nie zrozum mnie źle - po kilku dniach już jestem jedną z nich, już się wdrożyłam i przypomniałam sobie termin 'odpowiedzialność'. Alkohol dobrze wpływa na to wdrażanie, dobrze się po nim bierze w garść, gorzej z innymi substancjami, dlatego ograniczam. Więc, po kilku dniach już znowu rozumiem o co chodzi, narodziłam się na nowo i powtarzam schematy, wzięły się w mojej głowie nie wiadomo skąd.

 

Wdrożyłam się, kocham Anglię.

I znowu trochę już odliczam.

Zapraszam ;*

Wypromuj się tutaj

1 komentarz
green - 07/02/2012 15:48:08
wracaj... tesknie :*

Najnowsze wpisy

Zrób mi jakąś krzywdę

24/01/2012 22:02:53

Wierzę jej?

13/01/2012 0:52:09

My little Britain

09/12/2011 3:13:04

I, being poor..

28/11/2011 0:46:47

Only if for a night.

21/11/2011 23:46:40

Katalogowanie wspomnień

07/11/2011 21:18:01

When people run in circles..

13/10/2011 21:28:35

"Krak" it :)

09/10/2011 19:02:23

Wszystkie wpisy