To były dobre dwa dni. Kraków z Przyjaciółką. W pewnym sensie początek czegoś.. Tak to teraz wspominam.
Mam swoją nibylandię.. Powiesz - każdy ma. Na pewno nikt nie ma takiej jak moja.
Mogę odlecieć, na chwilę zamknąć się w marzeniach i łudzić się, że będzie tak.. W końcu.
Nibylandia jest bezcenna. Jak Ospała w "Czarnej Kompanii" wycofać się w głąb siebie, bo tam jest bezpieczniej, cieplej. Przyjemniej.
Od kiedy tylko zaczęłam rozumieć świat, zauważyłam, że wszyscy szukamy ucieczki od rzeczywistości. Jedni piją, inni palą, niektórzy czytają książki, inni znów zatracają się w życiu znajomych lub postaci z serialu.. Żeby zapomnieć o tym, co ich otacza. Czemu więc wszyscy tak usilnie dążymy do tego, żeby w tym świecie pozostać?
Tak bardzo wczepiamy się w codzienność, jej monotonną rutynę, jednocześnie na nią narzekając. Pozostajemy w planowaniu jutra, które nigdy nie nadchodzi, bo to inne jutro z każdą kolejną chwilę staje się dzisiaj.
Umiesz się cieszyć tym co masz? Zatrzymać się w środku dnia, rozejrzeć i poczuć prawdziwie, że nie musisz uciekać?
Każdy z nas ucieka. Ja mam swoją Nibylandię. Uskrzydla mnie.
Czuję się jednak nienasycona - let's make dreams come true.
Więc czego tak naprawdę chcesz? Ułóż hierarchię. Znasz swoje marzenia?...
18/02/2012 22:58:57
24/01/2012 22:02:53
13/01/2012 0:52:09
09/12/2011 3:13:04
28/11/2011 0:46:47
21/11/2011 23:46:40
07/11/2011 21:18:01
13/10/2011 21:28:35
Wszystkie wpisyverdwen
surrenderingtogravity
shimamoto
googikroo
slodkokwasnezycie
mlodyoi
aniolembyc
czillaut
Wszyscy znajomi